Skocz do zawartości

nishimiya

Gamer
  • Zawartość

    1620
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    67

Ostatnia wygrana nishimiya w dniu 7 Grudzień 2018

Użytkownicy przyznają nishimiya punkty reputacji!

Reputacja

1434 Rewelacyjny

O nishimiya

Gamer

V.I.P
  • Tytuł
    Dreams in which I'm dying are the best I've ever had

4 obserwujących

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie powiem

Ostatnie wizyty

47352 wyświetleń profilu
  1. W nocy pojawiła się pierwsza aktualizacja Counter-Strike: Global Offensive w 2019 roku, jednak tych, którzy oczekiwali niesamowitych zmian musimy zawieść – takich nie ma. Najnowszy update CS:GO jest stosunkowo niewielki i skupia się na naprawianiu błędów. Pełny opis znajdziecie poniżej. MISC: naprawiono błąd, który w niektórych językach powodował ucinanie nazwy drużyny, naprawiono błąd, który sprawiał, że śnieżki można było kupić przez konsolę, naprawiono błąd, który sprawiał, że śnieżki i granaty zajmowały ten sam slot w ekwipunku, dodano dane wyjściowe generowane w związku z przydzielaniem zawodników do drużyn w momencie, gdy zaczyna się mecz oraz po załadowaniu kopii zapasowej, dodano dane wyjściowe generowane w związku z pauzami w meczu, dodano wsparcie dla streamów w grze z IEM Katowice 2019 CS:GO Major, naprawiono błąd, który sprawiał, że gracze mogli utknąć w swoich modelach (lub, rzadziej, w geometrii mapy) podczas tzw. „jump crouchingu”. źródło: cybersport.pl
  2. Zakontraktowanie Epitácio „TACO” de Melo przez Made in Brazil stanowiło jasny sygnał, że formacja pragnie posiadać w pełni latynoski skład. W międzyczasie z drużyną łączonych było aż trzech zawodników, jednak na oficjalne ogłoszenie piątego ogniwa przyszło nam trochę poczekać. Dzisiaj organizacja ogłosiła pozyskanie João „felpsa” Vasconcellosa z INTZ eSports. Dla 22-latka będzie to druga okazja do występów pod batutą Gabriela „FalleNa” Toledo. W lutym 2017 roku felps zamienił Immortals na SK Gaming, zastępując tam Lincolna „fnx-a” Lau. Jego przygoda z niemiecką organizacją trwała ponad osiem miesięcy, jednak nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Po opuszczeniu tej ekipy Vasconcellos występował m.in. w drużynie NoTag, która we wrześniu ubiegłego roku trafiła pod skrzydła INTZ. Pod tą banderą felps i spółka pojawili się na finałach 8. sezonu ESL Pro League, a co ważniejsze wywalczyli przepustkę na amerykańskiego Minora przed Intel Extreme Masters Katowice 2019. To właśnie impreza na polskiej ziemi będzie debiutanckim turniejem strzelca w nowych barwach. Transfer felpsa oznacza przesunięcie Tarika „tarika” Celika na ławkę rezerwowych. Amerykanin dołączył do MIBR w lipcu ubiegłego roku z Cloud9, lecz wobec zmian kadrowych jego przyszłość w tej organizacji stanęła pod znakiem zapytania. W tej sytuacji skład MIBR prezentuje się następująco: Gabriel „FalleN” Toledo Fernando „fer” Alvarenga Marcelo „coldzera” David Epitácio „TACO” de Melo João „felps” Vasconcellos Wilton „zews” Prado – trener źródło: cybersport.pl
  3. Wraz z początkiem roku skład Teamu Singularity skurczył się do zaledwie trzech nazwisk, a wszystko przez Swole Patrol. To właśnie szykująca się do debiutu w ESL Pro League drużyna podebrała TS dwóch graczy, których miejsca ktoś musi teraz zająć. I możliwe, że już niedługo to się stanie. Jak bowiem twierdzi serwis Dust2.us, Singularity znalazło następców. Pierwszym z nich miałby być Ian „motm” Hardy, czyli były gracz m.in. Vireo.pro i Vision Gaming. 19-letni Amerykanin od pewnego czasu grywa w miksowym the quest, ale w grudniu mogliśmy go zobaczyć pod banderą wspomnianego we wstępie Swole Patrol. Hardy wspomógł ten zespół przy okazji finałów ESEA Mountain Dew League oraz ESEA Global Challenge, przejmując wówczas fotel należący Omara „MarKE’a” Jimeneza, który z powodu problemów z uzyskaniem wizy nie mógł pojawić się w Dallas. Drugim nowym nabytkiem TS miałby być stary znajomy motma z czasów Etherian E-Sports, Gage „Infinite” Green. O 20-latku zrobiło się ostatnio głośno, gdy pojawiły się informacje łączące go z przenosinami do słynnego Cloud9. Green miał być testowany jako potencjalne zastępstwo niedysponowanego Maikila „Goldena” Selima, ale finalnie C9 zrezygnowało z takiej możliwości. Powodem tego była prawdopodobnie przeszłość Infinite’a, który w przeszłości dał się poznać jako gracz o trudnym charakterze, a zdarzały mu się nawet komentarze rasistowskie. Jeżeli powyższe plotki potwierdzą się, skład Teamu Singularity będzie prezentować się następująco: Joshua „oSee” Ohm Cameron „hydrex” Kern Ryan „ryann” Welsh Gage „Infinite” Green Ian „motm” Hardy Jared „MAC-1” Schneider – trener źródło: cybersport.pl
  4. Nie minęło dużo czasu od ostatniego pożegnania z Konradem „elegym” Wilkiem, a dziś już wiemy, że Bartłomiej „Dzondzy” Królak także pożegnał się z Wisłą Płock. Wspierający reprezentował Nafciarzy od września ubiegłego roku. Choć przygoda Dzondzego z Wisłą nie trwała długo, udało mu się wraz z drużyną walczyć na kilku frontach na polskiej scenie. Podczas finałów 17. sezonu ESL Mistrzostw Polski po nieprawdopodobnie zaciętym boju z Illuminar Gaming zajął 3-4. miejsce, czwarty sezon Polskiej Ligi Esportowej zakończył tuż za podium, zaś w zerowym sezonie Ultraligi udało mu się jedynie wywalczyć miejsce w play-offach. "Również Dzondzy, czyli Bartek Królak nie będzie nas reprezentować w nadchodzącym sezonie. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Bartek pełnił rolę wspierającego, a znany był przede wszystkim z występów na Alistarze oraz Braumie... no i "taczek" " - Wisła Płock Esports, facebook. Odejście Dzondzego z Wisły Płock potwierdza tym samym część plotek, o których pisaliśmy kilka dni temu. Wciąż jednak nie wiemy kto zagra w zespole Nafciarzy w najbliższym sezonie, lecz według informacji do których dotarliśmy, następcą Królaka zostanie Łukasz „Pryka” Grześkowiak. Możemy spodziewać się także, że w najbliższym czasie Wisła pożegna się także z Miłoszem „Ravenem” Domagalskim oraz Patrykiem „Bolszakiem” Jażdżewskim. źródło: cybersport.pl
  5. Na początku sierpnia ubiegłego roku Janko „YNk” Paunović został zaprezentowany jako nowy trener MIBR. Serb od wielu lat był częścią społeczności CS:GO, choć dotąd mogliśmy go śledzić tylko w roli zawodnika oraz eksperta anglojęzycznych transmisji. W swoim debiucie trenerskim 26-latek mógł cieszyć się z triumfu w światowych finałach ZOTAC Cup Masters, ale w kolejnych tygodniach MIBR nie nawiązało już do tamtego sukcesu. Wraz z końcem roku zespół zdecydował się ponownie obrać w pełni brazylijski kierunek, w związku z czym Paunovića zastąpił Wilton „zews” Prado. Bałkański szkoleniowiec wolny czas wykorzystał na rozmowę z portalem HLTV.org, w której szeroko przeanalizował kilka ostatnich miesięcy. – Uważam, że pod względem wyników na pewno był to rozczarowujący okres. Dołączając do ekipy oczekiwałem od siebie więcej. Myślałem, że posiadamy wszystkie składniki potrzebne do uczynienia tej drużyny jedną z najlepszych – przyznał Serb, który zauważył jednak kilka pozytywów wynikających z jego ciężkiej pracy: – Jeśli spojrzy się obiektywnie, to zespół grał lepiej niż w pierwszej połowie roku. Niektóre rezultaty i pozycje w rankingu trochę to odzwierciedlają. Mogliśmy wygrać niektóre z tych turniejów. (…) Z pewnością jestem zawiedziony, ale nie sądzę, by była to ogromna klęska – dodał. YNk odniósł się także do ciągle powracającego problemu komunikacji w międzynarodowej ekipie: – Kłopoty z komunikacją na pewno się pojawiały, ale moim zdaniem to nie przez nie przegraliśmy niektóre z tych spotkań czy też nie graliśmy lepiej – zaznaczył. Pod sam koniec rozmowy Serb ujawnił także, iż mimo przeciętnych rezultatów decyzja Brazylijczyków o zmianach była dla niego sporą niespodzianką: – Myślałem, że się dogadujemy. Przez cały ten czas dawałem z siebie wszystko, by pomóc drużynie w każdy możliwy sposób. Takie wieści znikąd, nikt mnie nawet nie ostrzegł, to nie jest coś… Tam skąd pochodzę, takie rzeczy załatwia się trochę inaczej. Myślę, że biorąc pod uwagę jak dużo pracy włożyliśmy i jak blisko współpracowałem z niektórymi graczami, to cała sytuacja mogła zostać załatwiona trochę lepiej. Oczekiwałem od nich trochę więcej w tym aspekcie. Nie chowam jednak urazy. W końcu to tylko biznes – zakończył Serb. Mimo niepowodzenia YNk nie spisuje swojej kariery trenerskiej na straty. 26-latek zamierza ponownie spróbować swoich sił w innej formacji, choć nie wyklucza, iż w przyszłości wróci jeszcze do pracy podczas transmisji z wszelakich turniejów. źródło: cybersport.pl
  6. Użytkownicy Steama z przytupem pożegnali 2018 rok. Jak bowiem podaje serwis Steam Database, w grudniu przyznano ponad pół miliona VAC banów, co było zdecydowanie najwyższym wynikiem na przestrzeni minionych dwunastu miesięcy. Wcześniej najbardziej okazały pod względem VAC-ów był lipiec, gdy potężny banhammer spadł na niespełna 200 tysięcy kont. Grudzień przebił jednak ten rezultat i to ponad dwukrotnie – wtedy system przeciwko oszustom wykrył i ukarał aż 516 939 przypadków nieuczciwych zachowań. Co ciekawe, jest to jednocześnie najwyższa miesięczna liczba VAC banów zarejestrowanych przez Steam Database w historii. Pamiętajmy, że to właśnie w grudniu Valve zdecydowało się przenieść CS:GO do modelu free to play i to prawdopodobnie właśnie z tym faktem związana jest tak ogromna liczba VAC banów. Po części potwierdziły się więc niepokoje ludzi zakładających, że bezpłatność produkcji skusi większą liczbę cheaterów, z drugiej jednak strony widać również, iż nie pozostali oni bezkarni i system przynajmniej część z nich zdołał wyłapać. źródło: cybersport.pl
  7. Wolne pozostały już tylko dwie przepustki na iBUYPOWER Masters 2019. Wszystko dlatego, że organizatorzy ogłosili szóstą już zaproszoną przez siebie ekipę, którą okazało się trawione obecnie przez poważne problemy kadrowe Cloud9. Formacja z Ameryki Północnej zaczęła mijający rok fantastycznie, bo od triumfu podczas ELEAGUE Major Boston 2018. Potem było jednak już tylko gorzej, a kolejne zmiany kadrowe wcale nie poprawiły sytuacji drużyny. Doszło nawet do tego, że w pewnym momencie skład przestał być amerykański, a stał się… europejski. Obecnie znajdziemy w nim m.in. dwóch Szwedów i jednego Francuza, ale i tak nie jest do końca jasne jak długo tak pozostanie. Wszak przed nami 1 stycznia, czyli termin zgłaszania zawodników na Intel Extreme Masters Katowice 2019, a C9 nie może być jeszcze pewne, czy wszyscy gracze będą faktycznie zdolni do gry. Nie dziwi więc fakt, że od wygrania wspomnianego wcześniej Majora zespół nie zwyciężył już nigdzie i tylko dwa razy zdołał dotrzeć na podium jakiejkolwiek imprezy. Na ten moment lista uczestników prezentuje się następująco: Astralis Cloud9 FaZe Clan Fnatic Ghost Gaming Luminosity Gaming iBUYPOWER Masters 2019 odbędzie się 19 i 20 stycznia w mogącym pomieścić do 1,5 tysiąca osób AVALON Hollywood. Łączna pula nagród imprezy wyniesie 200 tysięcy dolarów, z czego dla triumfatorów wielkiego finału przewidziano 100 tysięcy. źródło: cybersport.pl

Copyright © 2010-2019 cs-SopliCa.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści forum bez zgody administracji jest zabronione.
cs-SopliCa.com nie ponosi odpowiedzialności za treści wypowiedzi zamieszczane przez użytkowników forum.

×
stat4u