Skocz do zawartości

nishimiya

Gamer
  • Zawartość

    1653
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    68

Ostatnia wygrana nishimiya w dniu 16 Styczeń

Użytkownicy przyznają nishimiya punkty reputacji!

Reputacja

1443 Rewelacyjny

4 obserwujących

O nishimiya

  • Inne grupy V.I.P
  • Tytuł
    Dreams in which I'm dying are the best I've ever had

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

47548 wyświetleń profilu

Historia zmian nazwy użytkownika

  1. W ostatnich dniach w mediach społecznościowych było bardzo głośno na temat binda w Counter-Strike: Global Offensive, który pozwalał na widzenie gracza w smoke’u na radarze, zanim jeszcze można było go dostrzec normalnie. Dyskusję rozpoczął Epitácio „TACO” de Melo, a później dołączyli się do niego inni profesjonalni zawodnicy. Twórcy gry nie zamierzali jednak czekać zbyt długo i wyeliminowali mechanizm, wypuszczając nową aktualizację. Na czym polegał usunięty problem? Niektórzy gracze używali specjalnego binda, który zwiększał lub zmniejszał skalę radaru w celu pojawienia się czerwonej kropki w somke’u. Ta oznaczała oczywiście, że w dymie znajdował się przeciwnik, tym samym korzystający z binda mógł dostrzec go jeszcze zanim opadła cała chmura, zyskując przewagę. Teraz jednak problemu już nie będzie, bo Valve zadziałało dość szybko i sprawnie. Amerykański deweloper całkowicie wyeliminował ten mechanizm. Twórcy CS:GO w opisie najnowszej aktualizacji zaznaczyli, że wszystko ma działać prawidłowo niezależnie od tickrate’a serwera. źródło:cybersport.pl
  2. Zwycięstwo nad AGO Esports mogło rozpalić nadzieje związane z nowym składem Virtus.pro, ale dzisiejszy mecz z Teamem Vitality okazał się dla Polaków zimnym prysznicem. Zawodnicy rosyjskiej organizacji nie byli bowiem w stanie choćby podjąć rywalizacji z oponentami znad Sekwany i polegli z zaledwie dwoma punktami na koncie. Po wygranej z AGO gracze Virtus.pro mieli zapewne chrapkę na kolejny triumf, ale Vitality bardzo szybko doprowadziło ich do porządku. Grający po stronie broniącej Francuzi raz po raz z łatwością odpierali swoich polskich przeciwników i najczęściej nie pozwalali im nawet podłożyć bomby. Jedyny moment, gdy podopiecznym Jakuba „kubena” Gurczyńskiego miał miejsce w rundzie numer pięć – to właśnie podczas niej Virtusi ugrali swój pierwszy punkt, który zapewnił im Michał „snatchie” Rudzki swoim karabinem snajperskim AWP. Kilkanaście minut później kolejne oczko na konto VP dołożył również Janusz „Snax” Pogorzelski i… to byłoby na tyle. Polacy kończyli pierwszą połowę z wynikiem 2:13 i tylko najwięksi optymiści mogli jeszcze wierzyć w comeback. Musiał wydarzyć się cud, ale szanse na niego jeszcze zmalały w momencie, gdy Vitality zgarnęło drugą w tym meczu pistoletówkę. Wtedy nie było już praktycznie z czego wracać – brakowało zarówno pieniądzy, jak i po prostu umiejętności, dzięki czemu francuska piątka zamknęła całe spotkanie w osiemnastu rundach. Wynik końcowy to 16:2 na korzyść graczy znad Sekwany i niestety trzeba przyznać, że był on w pełni zasłużony. źródło: cybersport.pl
  3. nishimiya

    Problem FPS :/

    Przenosze do odpowiedniego dzialu.
  4. Po dłuższym okresie milczenia Shawn „FMPONE” Snelling ponownie postanowił uzmysłowić nam, że prowadzi prace nad nowym Cachem. Amerykański twórca map minionej nocy opublikował za pośrednictwem mediów społecznościowych grafikę obrazującą nam mniej więcej postępy we wprowadzaniu modyfikacji. Na zamieszonym poniżej obrazku czarno na białym widać, że FMPONE zajął się już mniej więcej połową mapy. Zielone znaczniki, sugerujące zakończenie obróbki, pojawiły się m.in. na długiej prowadzącej od respa antyterrorystów na bombstie A oraz na samym BS-ie. Co ciekawe, wygląda na to, że zmian doczekał się również bombsite B i teraz Snellingowi pozostało zająć się już ścieżkami prowadzącymi na BS-y od respa terrorystów oraz najbardziej kluczową w kontekście kontroli miejscówką na mapie, czyli midem. Po raz ostatni FMPONE wypowiedział się na temat prowadzonych przez siebie prac nad odświeżeniem Cache’a jeszcze w listopadzie. Wówczas zaprezentował nam on nawet zupełnie nowy wygląd bombstie’u A, który zobaczyć można pod tym adresem. Należy jednak pamiętać, że te modyfikacje niekoniecznie muszą znaleźć się w finalnej wersji projektu. źródło: cybersport.pl
  5. Minionej nocy u wszystkich graczy Counter-Strike: Global Offensive pojawiła się nowa, druga już w tym roku aktualizacja gry! I choć nadal wszyscy niecierpliwie oczekują na przełomowy zmiany, to tych znów się nie doczekaliśmy. Zamiast tego mamy odświeżenie puli map turniejowych w trybie Wingman, poprawki na Biome oraz niewielkie zmiany w dźwiękach i eliminację kilku innych błędów. Mapy: dodano nową wersję Vertigo do oficjalnego matchmakingu trybu Wingman, dodano Zoo i Abbey do matchmakingu casualowego i deathmatch, usunięto Austrię i Subzero z oficjalnego matchmakingu, Biome: poprawiono wydajność, usunięto łącznik pomiędzy krótką i długą na A, usunięto niższe wejście na środku, dodano drabinkę do wyższego wejścia na środku, przesunięto respawn terrorystów w stronę A, by dać druzyniy CT lepszy timing na midzie, usunięto miejsca, w których mogła utknąć bomba. MISC: konta są teraz automatycznie upgrade’owane do Prime w momencie, gdy uzyskają 21. poziom, naprawiono regresję w kontach Perfect World związana z weryfikacją użytkownika i przywrócono tym konton status Prime, naprawiono problem związany z nazwami drużyn w tablcy wyników, naprawiono przypadkowe zachowania mapy w trybie offlike podczas gry z botami. Dźwięk: dostosowano wartość szybkości dźwięu kroku w skoku tak, aby był bardziej stały, naprawiono błąd, który sprawiał, że dźwięk upadki gracza z reguły nie był odtwarzany, naprawiono błąd, który sprawiał, że kwestie „the bomb has been defused” i „counter-terrorists win” mogły się na siebie nakładać. źródło: cybersport.pl
  6. Natus Vincere powalczy o obronę tytułu mistrzowskiego podczas ESL One Cologne. Ekipa Oleksandra „s1mple’a” Kostylieva – gracza uznanego niedawno przez portal HLTV.org za najlepszego na świecie – otrzymała jako pierwsza zaproszenie na zawody w Katedrze Counter-Strike’a. Fani ukraińsko-rosyjskiej formacji z pewnością mile wspominają ubiegły lipiec. Wtedy ich ulubiona drużyna w znakomitym stylu poradziła sobie z konkurencją na niemieckiej ziemi, pokonując w wielkim finale wspierane okrzykami miejscowej publiczności BIG. Wcześniej, w półfinale turnieju, Na`Vi rozprawiło się z Astralis, które uchodziło za jednego z najpoważniejszych kandydatów do końcowego triumfu. Dla Denisa „electronica” Sharipova i kolegów zwycięstwo w Kolonii było jak dotąd jedynym w historii Intel Grand Slam. Rok 2018 tercet Ukraińców i duet Rosjan skończył na pozycji wicelidera rankingu HLTV, ale sporo za plecami najlepszego zespołu na świecie. Pod nieobecność Na`Vi na iBUYPOWER Masters, swoją szansę na awans w prestiżowym notowaniu wykorzystał Team Liquid, który odebrał reprezentantom regionu CIS drugą lokatę. Pierwsza okazja do odzyskania pozycji nadarzy się już na przełomie lutego i marca w Katowicach, kiedy odbędzie się 14. w historii gry Major sponsorowany przez Valve. Zapoczątkuje on także drugi sezon walki o dodatkowy milion dolarów z tytułu IGS. Zmagania w Kolonii będą trwały od 2 do 7 lipca. Organizatorzy zamierzają wysłać łącznie 12 zaproszeń na imprezę, natomiast pozostałe 4 miejsca przydzielone zostaną na podstawie kwalifikacji. Te przypadną dwóm najlepszym ekipom z europejskich eliminacji oraz po jednym graczom z Ameryki Północnej i Azji. W tym roku pula nagród przewidziana na ESL One Cologne wynosi 300 tysięcy dolarów. źródło: cybersport.pl
  7. Niedawne wydarzenia z Gdańska i śmierć Prezydenta Pawła Adamowicza sprawiły, że w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele głosów nawołujących do zaprzestania mowy nienawiści. Jak się jednak okazuje, ma ona związek nie tylko z upodobaniami politycznymi, czego dowodzi wczorajsza dyskusja między kilkoma esportowcami. Wszystko zaczęło się po opublikowanego w mediach społecznościowych posta, którego konkluzją końcową było „Jako społeczność musimy to zatrzymać, bo to nie jest w porządku!”. O co chodziło? O przesyłane przez „kibiców” wiadomości, którzy m.in. z uwagi na niezadowolenie wynikami potrafili wprost życzyć graczom śmierci. Niektórzy posuwali się nawet o krok dalej i wyrażali nadzieję, że członkowie North zachorują na raka lub AIDS. A to zapewne tylko część komentarzy, które każdego dnia pojawiają się na Facebooku, Twitterze, Twitchu i wielu innych miejscach. Zaraz do nawoływań o zatrzymanie agresji włączyły się inne organizacje, w tym m.in. Virtus.pro, Team Liquid czy też Cloud9. Do rozmowy włączyli się także zawodnicy – Epitacio „TACO” de Melo przyznał, że nienawistne wpisy były jednym z powodów, przez który opuścił SK Gaming. Z kolei Jacob „pyth” Mourujärvi, związany w przeszłości z Ninjas in Pyjamas. wyjawił, że po przegranych przez niego meczach groźby śmierci dosięgały nawet jego rodziny. A to tylko część opisywanych sytuacji, które dobitnie świadczą o tym, że w esportowej społeczności coś dzieje się nie tak. – Te wpisy nie miały miejsca tylko po jednym meczu i nie pochodziły z jednego regionu. To tylko ułamek nienawiści, gróźb i obraźliwych wiadomości, które docierają do nas regularnie. A nie wspomnieliśmy nawet o wiadomościach, które trafiają bezpośrednio do graczy. Musimy to wspólnie powstrzymać – to kolejny wpis, który pojawił się na oficjalnym koncie North na Twitterze, zaledwie siedem minut po tym pierwszym, rozpoczynającym całą dyskusję. źródło: cybersport.pl

Copyright © 2010-2019 cs-SopliCa.com

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie treści forum bez zgody administracji jest zabronione.
cs-SopliCa.com nie ponosi odpowiedzialności za treści wypowiedzi zamieszczane przez użytkowników forum.

×